POLONIJNI PASJONACI
Pierwszą polska szablę, Tadeusz i Helena Kwiatkowski, kupili w 1977 roku za ...$40 (towarzyszyła im na zdjęciu ślubnym). Obraz Artura Nikutowskiego „Zsyłka Na Sybir”, Tadeusz widział w katalogu, wystawiony na sprzedaż w Niemczech za $20,000 jeszcze w czasach studenckich. Wtedy nawet nie marzył o jego kupnie. Kupił go, ale dopiero....25 lat później. A na kupno 12 obrazów Zygmunta Ajdukiewicza (namalowane metodą tzw. monochromatyczną -wygladają jak fotografie czarno-białe) przestawiające najważniejsze sceny z życia Tadeusza Kościuszki czekali ponad 20 lat. Kupiła je Helena już po śmierci Tadeusza (straciwszy juz nadzieję na ich nabycie) od spadkobiercy po właścicielu, który obiecywał im wielokrotnie sprzedaż tych obrazów jeszcze za swojego życia.
Dziś kolekcja Tadeusza i Heleny, skatalogowana i przedstawiona w wydaniu albumowym jest najwiekszą kolekcją poloników poza granicami Polski. Bo jak twierdzą znawcy tematu, w dziedzinie kolekcjonerstwa porzebny jest czas, fachowość, cierpliwość i to o czym dżentelmeni nie mówią, czyli pieniądze. I to niekiedy bardzo duże.
Klub Miłośników Militariów Polskich im. Andrzeja Zaremby (nazwa ta obowiązuje od 1989 roku), został powołany w Nowym Jorku 26 października 1986 przez 9 osób z inicjatywy Andrzeja Zaremby. W założycielskim zebraniu brali udział: Jan Czas, Tomasz Jankun, Marek Kaleniecki, Tadeusz Kwiatkowski, Józef Malejka, Wiktor Sasadeusz, Zbigniew Tazbir, Witold Węgorzewski i Andrzej Zaremba, który został pierwszym prezesem Klubu. Choć klub ten istnieje już 22 lata, to nadal pozostaje klubem bardzo elitarnym, skupiającym skupiającym około 20 kolekcjonerów.
Dlaczego? Pytanie to zadałem nowemu prezesowi klubu (od stycznia 2008), Andrzejowi Bieńkowskiemu.
Składa się na to kilka przyczyn. Jak sama nazwa wskazuje, należą doń tylko kolekcjonerzy posiadających unikalne zbiory i zajmuja sie kolekcjonoerstwem od wielu lat. Jest to bardzo drogie hobby i niewiele osob moze sobie na to pozwolic, szczególnie jeżeli chodzi o malarstwo i białą broń. Ponadto regulamin Klubu jest bardzo rygorystyczny co do przyjmowania w swoje szeregi nowych członków. Nowy kandydat musi być wprowadzany przez dwóch aktualnych członków klubu, którzy osobiście dobrze go znają i ręczą za jego uczciwość. Kandydat moze zostac pelnoprawnym czkonkiem klubu po okresie probnym. W przeszłości zdarzały się nieprzyjemne sytuacje podczas wzajemnego oglądania kolekcji, stad ta ostroznosc. Wielu właścicieli kolekcji ze nie chce publicznie pokazywac swoich zbiorow ze względów bezpieczeństwa.
Co najczęściej kolekcjonują członkowie klubu?
Generalnie, 90% zbiorów to poloniki-najczęściej obrazy polskich malarzy. W dalszej kolejności są to kolekcje białej broni, znaczków, starodruków (książki, mapy) monet, porcelany, starych wyrobów ze srebra, medali (nieraz wraz z dokumentem nadania), umundurowania, pistoletów, muszkietów, strzelb a także dokumentów. Dzięki poswięceniu wielu lat swoim pasjom, kilku członków klubu stało sie wybitnymi ekspertami w danej dziedzinie. Z ich wiedzy korzystają często naukowscy, studenci i inni zainteresowani danym tematem. Przykładem może być wiceprezes klubu-Andrzej Segieńczuk (SE pisał o nim dnia 7-12-2008), który od paru lat zbiera materiały na temat 10-Pułku Ułanów Litewskich. To dzięki jego dociekliwym poszukiwaniom, uporowi i zainteresowaniu tym tematem posłów, 12-go sierpnia tego roku, został skierowany do Sejmu przez posła PSL-Stanisława Żelichowskiego, projekt nowelizacji ustawy o zaległych odznaczeniach. Chciałbym także dodać, że u naszych członków klubu można bezpłatnie zasięgnąć opini przed zakupem obrazów, znaczków, białej broni itp.
W jaki sposób zdobywa się eksponaty do kolekcji?
Przede wszystkich na specjalistycznych giełdach. Jedną z bardziej znanych jest –„Gunshow” (polecam strone internetowa www.shotgunnews.com). Najblizszy odbedzie sie 18-19 pazdziernika w Allentown, PA (Agricultural Hall 17th St.& Chew St.). Mozna tam obejzec/kupic/sprzedac broń, militaria, umundurowanie, obrazy.... Zwykle gromadzi tysiace zainteresowanych, a eksponaty są wystawione na 500-800 stołach.
To tam spotkałem wybitnego światowego specjalistę- Japończyka, który jeździ po całym świecie skupując szable japońskie tylko z określonego okresu w historii Japoni i wyrabianych w jedynym rejonie (rozpoznaje je po insygniach na rękojeści).
Ponadto interesujące nas exponaty można nabyć poprzez internet, ogłoszenia w specjalistycznych magazynach lub poprzez informacje otrzymane od znajomych. Niektóre kolekcje przekazywane są z pokolenia na pokolenie i rzadko są wystawiane na sprzedaż.
Co jako nowy prezes klubu chciałbyś zmienić i ulepszyć w jego działalności?
Przede wszystkim chciałbym „ożywić” naszą stronę internetową (hetmanusa.org) poprzez jej uaktualnienie i dodanie nowych rozdziałów, które zainteresowałyby nie tylko zbieraczy. Ze względu na koszty i zapewnienie dobrej ochrony, zrezygnowaliśmy na razie z pokazywaniu kolekcji naszych członków w terenie. Ostatni pokaz kolekcji odbył sie w czerwcu 2001 roku na Polish Heritage Festiwal w Holmdel. W listopadzie 1992 roku w Konsulacie Generalnym zorganizowana byla wystawa dotyczaca Orderu Virtuti Militari. Dlatego myślę o tym, aby za zgodą członków klubu, pokazać na stronie internetowej ich kolekcje, które obecnie może oglądać bardzo wąska grupa osób. Chciałbym także, aby na naszej stronie zaistniała foto-galeria na której możnaby pokazać zdjęcia z naszej działalności, zebrań i imprez w których uczestniczymy.
Marzeniem moim jest, aby wszyscy chętni nadsyłali na nasz adres fachowe artykuły na temat kolekcjonerstwa i historii militariów, które moglibyśmy umieścić na oficjalnej stronie klubu lub w magazynie Hetman.
Kolejnym moim zamierzeniem jest przedsawienie na naszej stronie sylwetek członków klubu a w szczególności tych ktorzy juz odeszli: Andrzeja Zaremby, Jozefa Malejko, Tadeusza Kwiatkowskiego. To byli wybitni znawcy tematu w zakresie wojskowosci, polskiego umundurowania, obrazów polskich malarzy i polskiej białej broni.
Wspomniany wyżej Andrzej Segieńczuk, podsunął pomysł odwiedzania sobotnich polskich szkół, gdzie możnaby organizować konkursy rysunkowe (dla młodszych uczniów) i pisemne (dla starszych) na temat historii wojskowj formacji ułanów. Andrzej zobowiązał się osobiście uczestniczyć w tych spotkaniach ubrany w orginalny strój ułana z 10 pułku. Myślę, że w tym roku szkolnym, uda się nam ten pomysł zrealizować. Ale do realizacji tych wszystkich planów potrzeba dużo czasu i chętnych do współpracy bo są to zadania dla wielu osób. Dlatego zapraszam wszystkich zainteresowanych.
A co kolekcjonuje prezes?
Mam w swojej kolekcji wszystkie polskie pistolety, parę oficerskich kordzików oraz małą kolekcje szabel. Próbuję zinteresować moim hobby córkę Justynę.
Gratuluję Ci Andrzeju jeszcze raz wyboru na prezesa i życzę, aby pod Twoim kierownictwem, klub rozszerzal swoją działalność dla dobra jego członków i całej polonijnej społeczności?
Józef Kołodziej
Sierpień 5, 2008
-Dlaczego tak malo się słyszy o klubie? - Dlatego ty o tym piszesz zeby bylo glosniej
-Jakies ciekawe transakcje-ostatnio,
-Czy nie warto zrobić wystawy w Centrum Kulturalnym w Clark? –Jak tam nie bedzie zdjecia Adama Malysza to nikt nie przyjdzie.